Popołudniowy spacer ulicą Norwida

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Przy pięknej słonecznej pogodzie wybrałem się dzisiaj na spotkanie z mieszkańcami ulicy Norwida. Zastanawiałem się, czy czymś mnie zaskoczą i czy pojawi się jakiś nowy temat albo propozycja, której realizacja miałaby wpływ na poprawę warunków zamieszkiwania w tej części miasta. Już pierwszych kilka rozmów dało niespodziewane spostrzeżenia.

Niby nic wielkiego, a jednak. Sprawa parkingów osiedlowych i stan chodników to sprawy rozpoznane jako ważne dla mieszkańców. Jeden z nich zgłosił sprawę psów wypuszczanych często przez właścicieli bez opieki i załatwianych przez nie potrzeb fizjologicznych. Starsza pani (mieszkanka jednego z bloków na osiedlu) widzi potrzebę wygospodarowania osiedlowego małego miejsca odpoczynku i rekreacji. Natomiast mieszkańcy domków jednorodzinnych przy ul. Norwida zgłosili potrzebę zamontowania w górnym odcinku ulicy kolejnego, jeszcze jednego progu zwalniającego. Spotkana na ulicy młoda mama z dwójką dzieci zwróciła uwagę na uciążliwy problem kopcącego komina jednego z budynków.

Spacer zakończył się popołudniową, a właściwie już wieczorną kawą na zaproszenie jednego z mieszkańców osiedla i sympatyczną dyskusją o historii i przyszłości miasta. Być może wybiorę się raz jeszcze na osiedle Norwida - warto rozmawiać z Kościerzakami!

Jutro na zaproszenie moich kolegów ze szkoły idę na osiedle Plebanka.

Zdzisław Czucha

Copyright © 2010 Zdzislaw CZUCHA