List do mieszkańców Kościerzyny

Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujEmail

Szanowni Kościerzacy,
gdy cztery lata temu zdecydowałem się odejść z Sejmu i wystartować w wyborach na stanowisko burmistrza Kościerzyny, było wiele wątpliwości. Jak się okazało – całkowicie nieuzasadnionych. Dzięki wsparciu mieszkańców Kościerzyny, pomocy przyjaciół w osobach posłów, ministrów i osób zarządzających naszym województwem, a przede wszystkim dzięki dobrej współpracy z Radą Miasta Kościerzyna zrealizowaliśmy zdecydowaną większość zaplanowanych zadań. Zbudowaliśmy drogi, parkingi, boiska i mieszkania. Wyremontowaliśmy szkoły i przedszkola. Troszczyliśmy się o potrzebujących i miejsca pracy. Jestem przekonany, że dobrze udało nam się wykonać zadania postawione przez Kościerzaków w 2010 roku.

Cztery lata temu próbowano mówić o mnie negatywnie: „polityk”. Dzisiaj niektórzy próbują podobnej taktyki. Jednak dla mnie polityka była i jest tylko narzędziem do realizacji celów, które postawili przede mną mieszkańcy i Rada Miasta. Szyldy partyjne nigdy nie miały dla mnie znaczenia w codziennym zarządzaniu miastem. Jednak wsparcie przyjaciół – polityków i to ze wszystkich opcji politycznych pomogło nam zrealizować ważne dla Kościerzyny projekty. Mało kto wierzył, że możliwe będzie pozyskanie środków na budowę obwodnicy, oddłużenie szpitala, przywrócenie sądu, remonty dróg i linii kolejowych prowadzących do naszego miasta. Współpracując z sąsiednimi samorządami utworzyliśmy inkubator uczący przedsiębiorczości i wspierający tworzenie nowych miejsc pracy. Wzdłuż obwodnicy powstaje Kościerska Strefa Aktywności Gospodarczej, a w niej tereny inwestycyjne pod nowe miejsca pracy.

W latach 2010-2014 nasi mieszkańcy zostali zatrudnieni m.in. w Starym Browarze, Centrali Nasiennej, w firmie Sawex czy też w nowej fabryce firmy Beverlo. Bezrobocie jest najniższe od wielu lat. Prowadzę rozmowy z przedsiębiorcami, którzy już zakupili lub złożyli wnioski o zakup terenów pod nowe inwestycje. To właśnie w Kościerskiej Strefie Aktywności Gospodarczej powstają nowe miejsca pracy. Te ważne zadania zrealizowaliśmy również dzięki wsparciu polityków. Dlatego dziwi, że kontrkandydaci w wyborach burmistrza kreują się jako bezpartyjni, dla których polityka to coś obcego. A warto przypomnieć, że wszyscy oni albo zrezygnowali na potrzebę tych wyborów z polityki, albo musieli odejść z partii politycznych. Czy w tej sytuacji będą mogli liczyć na pomoc polityków w realizacji ważnych dla Kościerzyny projektów?

Podczas kampanii często składa się różne obietnice. Dobrze jest, by słowa poparte były konkretnym działaniem. Dlatego warto zastanowić się, co każdy z kandydatów na burmistrza zrobił, by udowodnić, że potrafi nie tylko mówić, ale też ciężko pracować dla naszego miasta. Przypomnieć należy, że jeden z nich jako radny przez cztery ostatnie lata odrzucał wszystkie pomysły na rozwój, głosując przeciw realizacji potrzebnych Kościerzynie inwestycji. Drugi natomiast mógł pracować jako radny, lecz nie chciał i porzucił służbę publiczną, a dziś przypomniał sobie o mieszkańcach miasta i apeluje o więcej inicjatywy. Czy składane nam przez nich obietnice są wiarygodne? Czy nie przypominają tych sprzed czterech lat? Wtedy obiecywano nam miasto odważnych przemian, a okazało się, że oznacza to zaproszenie do kina w technologii z lat 40. ubiegłego wieku, spacer po wypadających kostkach brukowych na Rynku, nowe mieszkania w Kościerskim Parku Mieszkaniowym, których nikt nie widział, tak samo jak też obiecywanych miejsc pracy w spalarni odpadów, która nie powstała do dzisiaj. Zamiast inwestycji, którymi chwalono się podczas kampanii wyborczej, zostawiono problemy wymagające rozwiązania i długi w budżecie miasta, które spłacić musieliśmy my, Kościerzacy.

Teraz ten sam kandydat obiecuje obniżenie cen wody i ścieków o 20%, a nie pamięta, że to w kadencji jego rządów ceny wody i ścieków podrożały o 20%, a za największych trucicieli płacili mieszkańcy. Kiedy można było walczyć o niskie ceny i pobliskie wysypisko odpadów w Gostomiu nie zrobił nic, a dzisiaj obiecuje nierealną obniżkę cen wywozu śmieci o 20%. Wszystko to obliczone jest na krótki efekt wyborczy.

Zastanawiające jest też, skąd niektórzy kandydaci mają tak dużo pieniędzy na bardzo kosztowną kampanię: wielkie banery, filmy, całe strony drogich reklam prasowych, oklejone hasłami wyborczymi samochody i wielkie przyczepy z bilbordami wyborczymi. Kto za to wszystko zapłacił i czyje interesy są reprezentowane? Komu trzeba będzie spłacić wyborcze długi? Czy wydatki te są zgodne z prawem i wyznaczonym przepisami limitem, który wynosi 13.739,40 zł? Czy wywieszanie ogromnych banerów na zabytkowej kamienicy na kościerskim Rynku, bez wymaganej przepisami prawa zgody przystoi osobie, która chce być burmistrzem i powinna stać na straży przepisów prawa?

Ja skromną kampanię prowadzę z własnych oszczędności i stawiam na osobisty kontakt z Kościerzakami. Nie jestem zależny od pomocy i zobowiązań wobec wielkiego biznesu.

16 listopada każdy z nas będzie podejmował decyzję dotyczącą przyszłości Kościerzyny. To właśnie wybór zaznaczony na karcie do głosowania przesądzi o tym, czy nasze miasto będzie się rozwijać. To mieszkańcy zdecydują, czy wybrać uczciwość, rozsądek, zgodę, ciężką pracę i zaangażowanie w sprawy miasta czy może ważniejsze będą puste słowa i hasła wyborcze bez pokrycia w czynach.

Dzisiaj nasze miasto jest zadbane i pięknieje, to nasz wspólny sukces. Chcę, by tak było nadal. Kościerzyna musi się rozwijać, dlatego zadbałem o to, by przygotować nasze miasto do wykorzystania funduszy europejskich w latach 2014-2020. W najbliższych latach będziemy wzmacniać markę Szpitala Specjalistycznego, jako gwaranta naszego bezpieczeństwa zdrowotnego i największego pracodawcy w naszym mieście. Zamiast wysyłać komornika do szpitala będziemy dążyć do tego, aby stał się szpitalem uzdrowiskowym, wizytówką i marką miasta. Już dziś zapewniliśmy ponad 10 mln zł na inwestycje w ochronie zdrowia – bo zdrowie jest dla nas wszystkich bezcenne i najważniejsze. Tylko razem, szukając wsparcia dla naszych pomysłów, budując w oparciu o zgodę i współpracę potrafimy sprawić, że szansa na rozwój naszego miasta nie zostanie zmarnowana.

Jestem do Państwa dyspozycji na kolejne cztery lata. Proszę o głos 16 listopada.
Razem zadbajmy o LEPSZE ŻYCIE W NASZYM MIEŚCIE.

Zdzisław Czucha

List do mieszkańców Kościerzyny.pdf
Copyright © 2010 Zdzislaw CZUCHA