O mnie

Urodziłem się 15 lutego 1959 r. w Szenajdzie niedaleko Kościerzyny. Moją pasją od zawsze było budownictwo, którego uczyłem się w Technikum Budowlanym w Kościerzynie i na Wydziale Budownictwa Lądowego Politechniki Gdańskiej. Z nim związałem swoje życie zawodowe prowadząc własną firmę budowlaną. Fachową wiedzę uzupełniałem podczas studiów podyplomowych na Wydziale Architektury oraz Wydziale Automatyki i Elektrotechniki Politechniki Gdańskiej. Natomiast tajniki zarządzania zgłębiałem na Wydziale Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Przekonałem się, że tylko wiedza, poparta doświadczeniem, jest gwarancją skuteczności i trafnych decyzji.


Lubię aktywny tryb życia, dlatego staram się znaleźć czas na sportowy relaks. Systematycznie grywam w piłkę nożną w gronie kolegów z „Sokoła” i „Kaszubii". Nie jest mi obca gra w golfa, a wakacje bez namiotu, kajaka i wody uważam za stracone.

 

alt


Społecznie wspieram też rozwój sportu. Należę do grona założycieli Klubu Sportowego SOKÓŁ oraz Kościerskiego Uczniowskiego Klubu Sportowego „REMUS”, w którym przez wiele lat pełniłem funkcję prezesa zarządu. Od wielu lat jestem także członkiem Klubu Sportowego KASZUBIA.


Ważna jest dla mnie działalność na rzecz utrzymania i rozwoju kaszubskiej społeczności jedynego w Polsce języka regionalnego, dlatego zawsze chętnie uczestniczę w kaszubskich wydarzeniach, aktywnie działam w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim i Kaszubskim Instytucie Rozwoju. Jestem dumny, że udało mi się wprowadzić naukę języka kaszubskiego do naszych szkół oraz ustawić na rogatkach miasta kaszubskie tablice wjazdowe. W
uznaniu zasług dla podtrzymywania i rozwoju kaszubskiej tożsamości regionalnej, a także ze względu na znaczący wpływ na rozwój miasta Kościerzyna otrzymałem zaszczytny tytuł Honorowego Obywatela Miasta Kościerzyna.

Ostoją i oparciem jest dla mnie rodzina. Żona Jarosława pracuje w kościerskim szpitalu. Córka Marta studiuje anglistykę na Uniwersytecie Gdańskim, a Małgorzata i jej mąż Roman ukończyli studia na Politechnice Gdańskiej. Mieszkają w Kościerzynie i wychowują córeczkę Wiktorię.

O działalności samorządowej

W 1994 r. zostałem burmistrzem Kościerzyny. W pracy samorządowej zawsze kierowałem się przekonaniem, że zapał i ciężka praca przy zaangażowaniu młodych ludzi korzystających z doświadczeń i dorobku wielu pokoleń mieszkańców będą dobrze służyć rozwojowi miasta. Przez dwie kadencje w latach 1994-2002 byłem radnym Rady Miasta, a jednocześnie burmistrzem Kościerzyny. Mieszkańcy Kościerzyny obdarzyli nasz zespół dużym zaufaniem trzykrotnie powierzając mi urząd burmistrza Kościerzyny.

Gdy obejmowałem urząd burmistrza w 1994 roku, miasto nasze było w bardzo trudnej sytuacji. Wstrzymano prace na budowie szpitala, brakowało środków na dokończenie budowy i tak już przestarzałej oczyszczalni ścieków. Pilne było więc podjęcie prac nad modernizacją miejskiego systemu wodno-kanalizacyjnego i ciepłowniczego wraz z doprowadzeniem sieci gazowej do miasta, tak aby rozpocząć walkę z zanieczyszczeniami powietrza w Kościerzynie. To były najtrudniejsze i najpilniejsze zadania, a jednak szybko udało się zakończyć je sukcesem. Brakowało jednakże środków na konieczne, pilne inwestycje.

Budowa dróg i kanalizacji, remonty szkół i przedszkoli, budowa obiektów kultury i sportu, dalsza ochrona powietrza - to były wyzwania na kolejne lata. Trudno w to uwierzyć, ale nasze miasto nie posiadało bazy sportowej, która spełniałaby podstawowe wymagania i odpowiadała oczekiwaniom mieszkańców. Konieczna była budowa stadionu, boisk sportowych, niezbędna stała się budowa hali sportowej oraz pływalni. To były wyzwania na kolejne lata.

Zawsze uważałem, że wielką szansą na rozwój całego kraju jest przystąpienie do Unii Europejskiej. Dlatego w pracy burmistrza jednym z moich priorytetów było przygotowanie planów rozwoju miasta w oparciu o unijne fundusze. Starannie i z konsekwencją przygotowywałem nasze miasto na ten moment. Z przekonaniem dobierałem kadrę współpracowników zdolnych opracować projekty spełniające surowe unijne wymogi. Wysiłek włożony w przygotowania został nagrodzony. Nasze miasto stało się liderem w pozyskiwaniu unijnych dotacji. To dzięki wsparciu z unijnego budżetu Kościerzyna sukcesywnie staje się miastem przyjaznym dla mieszkańców i turystów. Bez niego nie byłaby możliwa jednoczesna budowa dróg, nowoczesnej oczyszczalni ścieków wraz z sieciami kanalizacyjnymi i wodociągowymi czy też budowa Centrum Kultury Kaszubskiej „STRZELNICA”. W pierwszym okresie programowania 2004-2006 Gmina Miejska Kościerzyna złożyła pięć wniosków o dofinansowanie zadań przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, z których trzy otrzymały dotację i z powodzeniem zostały zrealizowane. Między innymi za taką działalność, a także za budowanie europejskich przyjaźni ponad podziałami Fundacja Prawo Europejskie przyznała mi w 2005 r. tytuł Europejczyka Roku.

Po wyborach samorządowych w 2006 roku zespół ludzi pod moim kierownictwem przygotował plany rozwojowe na nową perspektywę finansową Unii Europejskiej - lata 2007-2013. Większość tych planów została zrealizowana i bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że to był dobry okres dla naszego miasta.


W samorządowej działalności bardzo przydaje mi się doświadczenie zdobyte w czasie kiedy wykonywałem obowiązki posła na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. W ostatnich latach wiele determinacji i wysiłku włożyłem w najważniejszy projekt, jakim jest budowa obwodnicy miasta Kościerzyna. Podobnie jak to było przy budowie szpitala, wiara w sukces, upór i determinacja dały pozytywny efekt. Prace przy budowie obwodnicy trwają i można mieć przekonanie, że zakończą się zgodnie z planem w 2017 roku.


Dzisiaj wdrażamy i pracujemy nad projektami, które zaplanowano na kolejną perspektywę unijnych funduszy na lata 2014-2020. Kościerzyna nadal musi się rozwijać odpowiadając na stające przed naszym  miastem wyzwania.

Copyright © 2010 Zdzislaw CZUCHA